Blog post

ALE GLORIA – KUCHNIA POLSKA WE WSPÓŁCZESNEJ ARANŻACJI

Kilka dni temu ,miałam przyjemność gościć w restauracji sygnowanej nazwiskiem Magdy Gessler.

Ale Gloria -bo o niej mowa-zaskoczyła mnie ,ale czy pozytywnie?

Do wnętrza restauracji(znajdującej się przy Placu Trzech Krzyży),wchodzimy długim korytarzem ozdobionym kwiatami. Następnie schodzimy do drewnianych schodach. Restauracja składa się z kilu sal.

Po przekroczeniu progu jednej z sal ,moją uwagę  przyciągają „wyrastające” pośrodku drzewa z czerwonymi truskawkami, które są wszechobecne i przywołują wspomnienie lata.

Brak okien i co za tym idzie, dziennego światła, rekompensują nam piękne detale wnętrza. Lustra w bukowych ramach, koronkowe obrusy oraz liczne kompozycje kwiatowe.

Podczas spotkania z lokalnymi smakoszami, spróbowałam dań z (nowej) wiosennej oraz regularnej karty.

Zaczynamy od pieczywa z masłem. Pani kelnerka przy naszym stole energicznie potrząsa słoikiem(wypełnionym wiejską śmietaną),by po chwili uformować z niej kule z masła. Pajda dobrego chleba ,ze świeżo ubitym masłem w towarzystwie pachnących koprem ogórków małosolnych i chrupiących rzodkiewek -najlepszy początek uczty. Po takim wstępie, spodziewałam się bardziej „swojskich” dań – było to jednak mylne wrażenie ,bowiem przystawka nie była klasyczną propozycją.

Wegański koktajl z awokado, szpinaku z kawałkami tofu .Przystawka o pięknym intensywnym zielonym kolorze i gładkiej konsystencji. Po pierwszej łyżce poczułam eksplozję smaku. To nie było mdłe, lecz bardziej kwaśne i złożone w smaku.

Klasyczne Carpaccio z polędwicy wołowej, w tym przypadku zostało urozmaicone plastrem pieczonego selera, na którym zostało ułożone mięso, oraz selerem naciowym dodającym chrupkości . Całość zwieńczył tarty parmezan.

Tatar ze śledzia z orzechami ,imbirem i gruszką, na miodowym pumperniklu. To przystawka dla koneserów  śledzia ze słodką nutą. Niestety nie zostanę fanką tej przystawki.

Carpaccio z piersi kaczki na musie z czarnego bzu z pieczoną cykorią. Ta przystawka prezentuje się wybornie.Cieszy oko i zachęca do konsumpcji .

Ceviche z polędwicy z dorsza z awokado,mango i granatem uperfumowane kolendrą.Ta przystawka to istna petarda! Wszystkie składniki świetnie się ze sobą łączą, tworząc orzeźwiającą całość ,która niemiłosiernie wciąga podczas jedzenia.

Pole truskawkowe z rostbefem i pieprznymi truskawkami. Sałatka z niespodzianką. Z jedne strony, sałata z mięciutkim mięsem. Z drugiej strony  słodkie truskawki zaskakujące pikantną nutą ,która ożywia danie.

Nadszedł czas na hit wieczoru – Wariacja na temat pierogów-z kaszanką i cynamonem ,z cielęciną i grzybami ,z gorgonzolą i szpinakiem ,ruskie, z gęsiną oraz cielęciną. Wszystkie charakteryzowały się cieniutkim ciastem o odpowiedniej jędrności. Różnorodne farsze oraz okrasy ,zawróciły mi w głowie.

porcja degustacyjna

Zupa ze świeżych warzyw z przepiórczym jajem poche, suto zasypana koprem i dymką. Ta niezwykle bogata w smaku zupa zachwyci każdego smakosza dbającego o linię. Pełna warzyw, zanurzonych w aromatycznym bulionie z ogromną ilością świeżego kopru, który tylko potęgował doznania smakowe.

Pierwsze danie główne – udka gęsi z Kołudy z faszerowanym burakiem. Miękkie mięso gęsi w towarzystwie dość mdłego buraka nadziewanego burakiem(tak ,burakiem)ożywił perfekcyjny, odpowiednio gęsty, sos owocowy z chrzanową nutą. Gęsina serwowana jest w towarzystwie sprężystych pyz ziemniaczanych.

Gołąbki z młodej kapusty faszerowane delikatną cielęciną ,utopione w aromatycznym rosole. Bardzo przypominają w smaku gołąbki mojej mamy. Takie proste ,domowe danie, bez zbędnych udziwnień. Idealne.

Polędwica argentyńska marynowana w rozmarynie z gorącego kamienia ,pieczone warzywa, trzy sosy(grzybowy ,pesto ,holenderski). Wystarczyła dosłownie chwila na rozgrzanym kamieniu, bym mogła rozkoszować się smakiem soczystej polędwicy.

Widok jesiotra pieczonego w całości robił wrażenie. Mięso ryby było delikatne, soczyste i jednocześnie zwarte. Ryba podawana jest w towarzystwie sosu Bernaise z estragonem oraz kalafiorem romanesco.

Wegańska tarta bananowa z kremem kokosowym i truskawkami.

Na ten deser warto było czekać ,cały wieczór. Niebiański tort bezowy ,z kremem espresso z Jack’em Daniels’em i bananami. Niebywała równowaga smaków ,nie dominowała tu słodycz bezy. Równoważyła ją gorycz kawy oraz alkoholu .Budowały smak świeże truskawki oraz wiejska bita śmietana. Zdecydowanie najlepsza beza jaką miałam okazję zjeść w restauracji.

Ale Gloria przywoła wspomnienie z dzieciństwa, domowymi pierogami. Pobudzi zmysły nietypowymi połączeniami. Nasyci wzrok gości, podając dania zachwycające estetyką. Zapadnie w pamięci serwując tradycyjne dania, pełne smaku we współczesnej aranżacji .

Wrócę ,ale już prywatnie  🙂   i mam ogromną nadzieję, iż się nie zawiodę.

Po więcej relacji na żywo z restauracji 🙂 zapraszam do odwiedzin mojego konta na instagrmie glodnadorota

GŁODNA DOROTA

AleGloria

Plac Trzech Krzyży 3

Facebook Restauracji

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post

Następny post

Close