Blog post

ED RED – MIĘSNY RAJ

 

Warszawa wzbogaciła się o kolejny lokal dla mięsożerców.

Po Krakowskim sukcesie Eda Warszawa może cieszyć się jego obecnością.

ed4

Czarne żelazne schody i zapach świeżej farby olejnej prowadzą nas do restauracji. Pierwsza w oczy rzuca się wielka szafa/lodówka wypełniona po brzegi pięknymi kawałkami wołowiny.

Okrycie możemy zostawić w szatni co jest dużym plusem i  wygodą.

Przestrzeń jest ogromna . Możemy usiąść zarówno przy stoliku jak i w loży na wygodnych kanapach, miejsce przy barze też się znajdzie.

Lokal urządzony jest ze smakiem, piękna mozaika ukazująca bokserów ,przyjazny neon Eda”nice to meat you”, otwarta kuchnia.

ed11

Nasz stolik obsługuje miły kelner. Na początek zamówiłam pyszną brzoskwiniową lemoniadę(12zł/0,4l)ozdobiona świeżą miętą i plasterkami cytryny. Orzeźwiająca i odpowiednio słodka.

ed3

Pamiętacie program „Fear Factory” (polski tytuł: „Nieustraszeni”),zawsze zastanawiałam się czy zjem np. bycze  jądra dla pieniędzy i czy w ogóle dam radę przełknąć taki rarytas. Po latach mogę odpowiedzieć  sobie na to pytanie, jest tylko jedna dość znacząca różnica -nikt mi za to nie płaci!

Nadszedł czas na kontrowersyjną przystawkę czyli bycze jądra(21zł).Z ekscytacją czekałam na to danie. Po chwili moim oczom ukazał się pięknie ozdobiony talerz. Jądro było ponacinane w plasterki i posypane pistacjami. Na talerzu znalazł się również sos z białej wędzonej czekolady i pikle z winogron. To jest Twoja chwila prawdy:)i stworzyłam idealny kęs: plasterek miękkiego, delikatnego i gąbczastego jądra (w smaku przypomina delikatnie wątróbkę) zanurzyłam w słodkim sosie z białej czekolady. Piklowane winogrona przełamały mdły smak ,dodały ostrości i kwaskowatości daniu a pistacje elementu chrupkości. Różnica struktur i eksplozja smaków charakteryzuje to danie. Specyficzny smak sprawił ,że nie jestem fanką tego produktu. Słowa uznania dla szefa kuchni za pomysłowość i możliwość przeżywania nowych doznań smakowych.

ed110ed105

Dania główne

Korzenne policzki wołowe(43zł)podane na perfekcyjnie ugotowanej białej kaszy gryczanej oraz małą ilością sałatki z ziół i kaparów. Lśniące policzki były kruche i różowe w środku. Aromat korzennych przypraw zdominowały goździki, były mocno wyczuwalne. Całość wzbogacał ciemny esencjonalny sos.

ed2

Ed Red jest pierwszym steakhousem sezonującym mięso na sucho i współpracującym wyłącznie z lokalnymi producentami mięsa. Sezonowanie mięsa odbywa się w specjalnej szafie.

Zamówiłam Rib Eye o wydłużonym czasie sezonowania (100g/ 32,90 zł, mój ważył 300g/98,70zł)

W zestawie do wyboru sos: berneński, demi-glace, grzybowy, pieprzowo ziołowy, masło Ed Red.

Nie zostałam zapytana jaki sos chcę dostać .Do mięsa został podany sos berneński.

W cenie jest stek i sos ,jeżeli chcemy np. frytki(9zł) musimy dodatkowo zamówić .

Do mięsa postanowiłam zamówić kieliszek wina. Karta jest imponująca a wino ma specjalne pomieszczenie.

Kelner nie chciał pomóc mi w wyborze wina i zaproponował fachową pomoc  sommeliera.

Rozmowa z profesjonalistą który z pasją opowiada o winach ,cóż to za przyjemność .Rewelacja.

Stek z czerwonym winem Carmenere” Grey”, Ventisquero,Maipo Valley,Chille 2013(31zł/125ml) o mocnej strukturze i długim finiszu ,to bardzo przyjemne połączenie.

Steki podawane są na drewnianych deskach. Pierwszorzędny stek, był soczysty i intensywny w smaku. Z przyjemnością kroiłam go kawałek po kawałku ostrym firmowym nożem Eda.

 

ed12ed7

Najlepsze zostawiłam na koniec:).Kanapka Eda (31zł)skradła moje serce, na samą myśl o niej moje kubki smakowe domagają się powtórki. Puszysta, chrupiąca i lekko słodka brioszka skrywa pyszny środek. Skąpana w aksamitnym sosie demi-glace. Dolna część bułki była nasączona absolutnie rewelacyjnym intensywnym w smaku i lekko pikantnym sosem paprykowym. Cieniutkie jak kartka papieru plasterki aromatycznych korniszonów dodały charakteru, perfekcyjnie usmażone jajko sadzone oraz rozpływająca się w ustach krucha peklowana wołowina. Kanapka Eda to petarda!

ed500

Kanapka Eda

ed1

Wbij nóż prosto w żółtko, niech rozpłynie się i połączy z resztą bogatych w smaku składników. Spróbuj ,Ty również się rozpłyniesz:)

Na deser zamówiliśmy sorbet z rokitnika z imbirowym ptasim mleczkiem(21zł).Ptasie mleczko było  gęste o kremowej konsystencji i fantastycznym aromacie imbiru. Pomarańczowy sorbet z rokitnika był intensywny w smaku .Ciekawą ozdobą talerza okazał się biszkopt z popiołu, wyglądający jak gąbka. Deser wyróżnia się oryginalnością.

ed511

 

Obsługa kelnerska bardzo słabo zna menu.

Ed Red to restauracja z której nie chce się wyjść. Kuchnia ujmuje kreatywnością .W karcie nie ma nudnych dań a pełne smaku i aromatów  potrawy z górnej półki.

Polecam

Głodna Dorota

 

ED RED

Plac Mirowski 1,

00-138 Warszawa

tel: +48 530 051 055

Facebook
Ed Red Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Komentarzy (4)

  • kokos

    10 stycznia 2018 at 17:23

    Byłem tam ostatnio i mega polecam. Teraz jeszcze konkursik widziałem na ich fejsie i lunche do wygrania;)

    1. glodna.dorota

      10 stycznia 2018 at 17:45

      Zgadzam się bardzo fajne miejsce 🙂 Pozdrawiam!

      1. boniso

        31 stycznia 2018 at 16:36

        Tak samo pycha w edzie w krakowie;)

        1. glodna.dorota

          31 stycznia 2018 at 18:04

          Skoro tak,to muszę koniecznie odwiedzić Kraków 😉 Pozdrawiam

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post

Następny post

Close