Blog post

KOKO&ROY – NOWE MIEJSCE

Do tej restauracji zmierzałam pełna entuzjazmu.

Piękne zdjęcia na Facebooku restauracji i pozytywna recenzja jednego z popularnych portali skutecznie pobudziła moje pragnienie spróbowania tutejszych specjalności, czyli współczesnej kuchni amerykańskiej wykorzystującej lokalne składniki.

Środek tygodnia wieczór, razem z koleżanką odwiedzamy KOKO&ROY. Lokal świeci pustkami, obsługuje nas anglojęzyczny bardzo sympatyczny właściciel(nawet kelnerki chwilowo brak).

Niestety już samo oświetlenie stanowiło utrudnienia. Bardzo słabe, nastrojowe –to  trzeba przyznać ,ale mało komfortowe ponieważ ledwo widać co jest na talerzu. Rozumiem romantyczna atmosfera, ale lubię widzieć co jem.

Na początek zamawiamy ODDS&ENDS(22zł)smażone w głębokim tłuszczu świńskie uszy oraz serduszka kurze w marynacie z maślanki ,serwowane w misce z kiszoną czerwoną cebulą, czosnkiem oraz sriracha aioli.

Sos nie był podany w miseczce obok .To miska w której były podane uszy i serca została nim „wymazana” od środka co nie wyglądało estetycznie.

Uszy pokrojone w paski były po prostu gumowe ,a konsumowanie ich nie należało do przyjemności.

Kurze serduszka zaś były mięciutkie i rewelacyjne w smaku.

Następnie zamówiłam sałatkę z buraczków(22zł)spora porcja świeżej sałaty, kilka ćwiartek buraka, fantastyczne w smaku pomarańcze, czerwona cebula, podkręcające smak kiszone wiśnie oraz karmelizowane orzechy włoskie. Brzmi  zachęcająco, prawda? sałatka okazała się być bardzo sucha, ilość dresingu (jeżeli w ogóle był)była znikoma. Ciągle musiałam popijać zamówioną lemoniadą ,która była bardzo dobra.

Koleżanka zamówiła pęczotto z grzybami(33zł)z dodatkiem białej fasolki. Kasza pęczak przyjemnie strzelała w ustach, niestety potrawie brakowało przypraw –  była mało wyrazista w smaku.

Wizytę osłodziłyśmy sobie sernikiem (17zł)New York Cheesecake wizualnie prezentował się zachęcająco i okazał się przyjemnie wilgotnym ,nie za słodkim kawałkiem mojego ulubionego ciasta. Dodatek kwaskowatych owoców leśnych przyjemnie zbalansowała smaki.

Kuchnia KOKO&ROY nie powaliła mnie na kolana. Może po porostu źle trafiłam…

 

Głodna Dorota

 

KOKO&ROY

ul.Wilcza 43

Strona internetowa: FACEBOOK

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post

Następny post

Close