Blog post

MANTY – KUCHNIA UZBECKA

Tak się kończy rozmowa z koleżanką o podróżach. Prawdą jest ,że gdy wybieram się na wycieczkę najważniejsze jest dla mnie jedzenie ,specjały i tradycyjne dania danego regionu lub kraju. Sprawdzam restauracje wcześniej niż zabytki ,które mogę zobaczyć w wybranym miejscu – ale to chyba jest już moja słabość i pewnego rodzaju obsesja, którą kocham!

Gdy koleżanka wyznała mi ,że chciałaby wyjechać do Uzbekistanu to moje marzenie o Wietnamie wydało się być bardziej trywialne. Uwielbiam podróżować poprzez kuchnię ,dlatego szybko wybrałyśmy się do uzbeckiej restauracji Manty.

Restauracja ta istnieje przy ul.Elektrolarnej od 2015 roku ,a daniem flagowym są oczywiście manty, czyli duże pierogi gotowane na parze – tradycyjne danie kuchni ze Środkowej Azji. Możemy je zjeść z różnym nadzieniem – z wołowiną, ze szpinakiem i serem lub z warzywami.

Powiedziałabym ,że w tej restauracji panuje specyficzny klimat. Przed wejściem oraz w środku jest dużo gości pochodzenia uzbeckiego – co odbieram jako dobry znak. Siadamy na kanapie przy stoliku nakrytym wzorzystym obrusem.

Menu jest kolorowe z pomocnymi opisami dań oraz zdjęciami .Wybieramy tylko kilka propozycji ,ale i tak wychodzimy bardzo syte.

Zupa Lagman (16,99zł)Była gęsta, przeważał w niej aromat warzyw głównie papryki. W misce znalazły się kawałki miękkiej wołowiny oraz wspaniały domowy lekko grubaśny makaron, którego długo nie zapomnę! Posypana świeżym koperkiem jest bardzo dobrą i sycącą propozycją.

Marynowane cienko pokrojone marchewki(6,90zł)to lekka, świeża i pełna smaku surówka, którą mogłabym jeść kilogramami.

Manty zjemy tu z różnym nadzieniem – z wołowiną(14,90zł), ze szpinakiem i serem(14,90zł) lub z warzywami(13,50zł)

Wybrałyśmy te z wołowiną. Pięć sztuk tych śliczności o nieregularnym kształcie ,zachwyci każdego pierogożercę. Ciasto było odpowiedniej grubości(nie grube)a farsz był pełen siekanej i soczystej wołowiny z dużą ilością cebuli.

Plow z baraniną(20,50zł)to najpopularniejsza uzbecka potrawa w której skład wchodzą:długoziarnisty ryż,marchewka,cebula oraz baranina. Wszystko to gotowane jest przez wiele godzin w tłuszczu w wielkim kotle (zwanym „kazan”) nad ogniskiem.

W każdym regionie Uzbekistanu, plow przyrządza się trochę inaczej i jego składniki nieznacznie się różnią. W stolicy – Taszkiencie danie to serwowane jest z ciecierzycą, rodzynkami i przepiórczymi jajami. W Dolinie Fergańskiej używa się ciemnego a nie białego ryżu.

W Uzbekistanie plow króluje na stołach nie tylko podczas ważnych uroczystości ,ale także podczas codziennych posiłków.

Podana nam porcja była ogromna. Niestety czuć było ,że danie było przygotowane dużo wcześniej, ryż był suchy ,a jedyny smak jaki wyczuwałam to prawdopodobnie koncentrat pomidorowy… Brak wyrazistych smaków i przypraw,które powinny się znaleźć w tym daniu .Kilka kawałków twardawej baraniny oraz słupki marchewki ,nie porwały moich kubków smakowych na wyżyny szczęścia .

Klimat panujący w lokalu sprawił ,iż nie czułam się tam komfortowo. Dużym plusem na pewno są ceny i porcje dań. Mimo to cieszę się ,że odwiedziłam to miejsce które przybliżyło mi smaki nieznanego kulinarnie kraju.

Głodna Dorota

Manty

ul.Elektoralna 24, 00-892 Warszawa

Facebook

 

Manty Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Komentarzy (2)

  • Kamila

    18 czerwca 2018 at 12:26

    Chyba nie była to najlepsza wizytówka Uzbekistanu, ale na pewno kiedyś tam pojadę. I mam przyprawę do marchewki po koreańsku, więc wreszcie zrobię

    1. glodna.dorota

      24 czerwca 2018 at 13:13

      Nie zawsze dobrze wybieramy …

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post

Następny post

Close