Blog post

Jedyna w Polsce restauracja serwująca kuchnię adriatycką. Pierwszy raz odwiedziłam ten lokal w lipcu kilka dni po otwarciu i od razu skradł mi serce rozpieszczając moje podniebienie niebiańskim makaronem Sloba oraz perfekcyjnie przyrządzonymi owocami morza.

Przestronny lokal jest pięknie urządzony ,przy wejściu wita nas grill oraz “ognisko”opalane węglem oraz drewnem nad którym pieką się ryby oraz warzywa .Uśmiechnięta od ucha do ucha obsługa z poczuciem humoru skutecznie poprawia samopoczucie gości oraz sprawia ,iż jeszcze lepiej wspomina się wizytę w tym fantastycznym miejscu.

Każdą wizytę zaczynam od pysznego koktajlu zdrówko(10zł) jarmuż, truskawka, gruszka, banan oraz sok z pomarańczy  – tworzą gęstą, zdrową  i słodką alternatywę dla soków z kartonu.

Adriatycka zupa rybna(18zł)esencjonalna ,treściwa z dużą ilością kawałków ryb i dobrze doprawiona.

Makaron Sloba(26zł) śnię o nim całymi nocami! niezwykle delikatne ,mięciutkie kluseczki o nieregularnych kształtach podawane z paseczkami boczniaków oraz pysznej lekko słonej bałkańskiej szynki .Wisienką na torcie okazał się rewelacyjny w smaku podkręcający całość sos śmietanowy z wędzonym serem. Proste i obłędnie pyszne danie.

Przysmak Kapitana(34zł)zanurzone w rewelacyjnym wręcz aksamitnym i aromatycznym sosie pomarańczowym –perfekcyjne kalmary ,krewetki i małże z dodatkiem cukinii ,pestek granatu oraz trzema grzankami .Esencja Adriatyku na talerzu-rewelacja.

Wątróbki Na Lepnij(18zł) miękkie kawałki wątróbki owinięte w rumiany boczek ,podane w formie szaszłyków na chrupiących grzankach .Serwowane  ze słodką konfiturą z czerwonej cebuli i dyni ,oraz podkreślającym smak całości musem malinowym sprawia ,że moje ślinianki szaleją i chcą jeszcze!

Podczas ostatniej wizyty miałam przyjemność spróbować dań z nowej karty ,która już wkrótce będzie wprowadzona. Oto kilka z nich:

Carpaccio z długo gotowanej ośmiornicy z dodatkiem pudru z czarnych oliwek ,lekkiej sałatki ze świeżych warzyw z odrobiną octu balsamicznego oraz  chrupiącą grzaneczką .Żal było niszczyć takie dzieło sztuki kulinarnej .Lekkość ,świeżość ,delikatność i głębia smaku – tymi słowami mogę określić to danie.

Wytwornie prezentująca się na talerzu mięsista żabnica otulona świeżymi ziołami oraz  prosciutto. Dumnie prezentowała swoje walory odpoczywając na perfekcyjnie ugotowanej czarnej soczewicy lśniącej od  sosu winno-maślanego .Elementem urozmaicającym danie niewątpliwie były mule skrywające się w pięknych otwartych muszlach. Smak soczewicy wzbogacały paski chrupiącego prosciutto, plasterki czosnku oraz cebuli. Świeże zioła, odrobina chili oraz cytryna wzbogaciły i tak już bogaty wachlarz smaków i aromatów  tej potrawy. Rewelacyjnie zbalansowane smaki  – danie grzechu warte.

Dla osób nie lubiących owoców morza – żabnica bez prosciutto w wersji z pomidorami w majonezie(bez skórki) i kiełkami. Równie pyszne.

Przyzwoite domowe białe wino umiliło mi wizytę .

A na deser wilgotne ciasteczko owsiane ,podane z  pysznym kremem o pomarańczowej nucie.

W Munji zjecie świeże owoce morza oraz ryby prosto z Adriatyku-między innymi ostrygi,homary i ośmiornice w ramach targu rybnego(szczegóły na FB restauracji)

Takiego miejsca brakowało na kulinarnej mapie Warszawy.

Munja oznacza po serbsko-chorwacku piorun, na mnie dania podawane w  tym lokalu zrobiły piorunujące wrażenie. Tu płonie bałkański ogień! Sprawdźcie sami ,a zrozumiecie mój entuzjazm;)

Gratuluję właścicielom i Szefowi Kuchni za stworzenie tak fantastycznego i  klimatycznego miejsca z autentyczną kuchnią.

Polecam Gorąco!

 

GŁODNA DOROTA

MUNJA

ul.Grzybowska 43

Warszawa

FACEBOOK/Munja

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post

Następny post

Close