Blog post

WUWU – LUBIĘ TU WRACAĆ

WUWU pojawiło się w praskim koneserze, jako jedno z pierwszych miejsc z jedzonkiem .Jest  to królestwo Adraiany Marczewskiej .Młoda, utalentowana, błyskotliwa szefowa kuchni tego wyjątkowego miejsca.

WUWU przyjmie pod swój dach każdego nocnego żarłoka. Lokal czynny jest non stop – co dla wielu jest pewnie ogromnym plusem.

Ale zacznijmy od początku .Do WUWU zaglądam dość często. Są to wizyty zarówno prywatne jak i zawiązane z różnymi wydarzeniami,które często są w tym miejscu organizowane.

Prywatna wizyta zaczyna się od dobrego czekadełka w formie chrupiącego pieczywa z masełkiem. Mówcie co chcecie ,ale ja lubię gdy właśnie tak zaczyna się wizyta w restauracji.

Tatar( 33zł)artystyczny nieład o wyśmienitym smaku – tymi słowami określiłabym zawartość tego talerza. Dobrze oczyszczone pulchne mięso ,drobno posiekane klasyczne dodatki – bez zbędnych udziwnień.

Nie zapominajmy ,że WUWU to lokal dla osób ceniących kuchnię polską. Dobrej jakości produkt oraz klasyczne wykonanie ,serwowane zgodnie z aktualnymi trendami. Przyjemne dla oka i podniebienia .

Ziemniaki z ogniska(18zł)okrąglutkie i lśniące ziemniaczki ,którym towarzyszył  gzik, ogórki, koper oraz czarnuszka.

Śledź litewski(22zł)olej lniany, ziemniak, jabłko, śmietana z Bobolic .Mięsisty dobry śledź może być udanym spełnieniem zachcianki na ten przysmak. Proste i świeże dodatki fantastycznie wspierały smak ryby.

Karp w miodzie (38zł – na zdjęciu porcja degustacyjna).Koszmar mojego dzieciństwa – pan karp! Znacie to? Pełen ości ,o tym dziwnym mulistym smaku …podczas wigilii tylko szukałam miejsca gdzie go skitrać by nikt nie widział – to były czasy .Przekonałam się do niego  kilka lat temu i teraz go wręcz ubóstwiam .To danie na stałe trafiło do karty WUWU po udanej premierze w specjalnym menu inspirowanym stuleciem odzyskania niepodległości przez Polskę .Ten i kilka innych przepisów Adriany możecie znaleźć w książce wydanej przez Makro „ STO RECEPTUR NA STO LAT NIEPODLEGLOŚCI”.

 

Adriana zrobiła z niego coś niebywałego .Mięsko karpia zostało upieczone w miodzie – było delikatne i fantastycznie zgrało się smakowo ze słodkim sosem piernikowym .Danie idealne do konsumpcji w gronie przyjaciół na tzw.śledziku.

Selekcja Polskich Serów Zagrodowych

Pozostając w temacie tej pięknie wydanej książki ,chciałabym podzielić się z Wami wspomnieniem smaku pewniej przystawki. Brioche’a w wykonaniu Adriany Marczewkiej to cudeńko o wybitnym smaku, który będę wspominać prawdopodobnie przez długie lata. Rumiana, mięciutka i pulchniutka o sercu ze słoniny z Mangalicy, koperku i rodzynek. Nie jestem w stanie opisać tego smaku ,był wybitny. Słodki i wytrawny zarazem .To doświadczenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że w prostocie tkwi siła .Kocham takie proste przyjemności.

Pewnie zapamiętaliście już ,że uwielbiam pierogi. Tutejsze często zmieniają farsz ,co jest pretekstem do kolejnych odwiedzin .Pierogi z kaszą gryczaną były mistrzowskie. Trzy sporej wielkości pierogi grzeszyły delikatnością ciasta oraz farszu. Obecnie w karcie goszczą pierogi z kapustą i grzybami – tak w świątecznym klimacie.

To danie miałam przyjemność jeść dwukrotnie i za każdym razem mięso ujmowało mnie miękkością – sztuka mięsa w sosie chrzanowym ( 38 zł).Porządny kawałek mięsa dumnie prezentuje swe walory ozdobiony polskimi ziołami leżąc na kremowym puree ziemniaczanym .Wszystko skąpane w subtelnym sosie chrzanowym(osobiście preferuję bardziej intensywne chrzanowe smaki).Porcja niewątpliwie dla twardych zawodników.

Na deser obowiązkową wręcz pozycją jest )Tort Warszawski (23zł.Ciemne ciasto biszkoptowe, przełożone kremem makowym, rodzynkami i orzechami .Tort sam w sobie jest pyszny, ale jest jeszcze jeden element tej układanki – wiśniówka ,którą należy polać ciasto. Słodka i jednocześnie mająca moc wiśniówka została wypita przez biszkopt. Rewelacyjny pomysł i smak.

WUWU to nie tylko miejsce w którym zjecie coś dobrego, to miejsce wielu spotkań i wydarzeń kulturalnych .Pokój śniadaniowy czyli spotkania z mistrzem to jedno z fajniejszych sobotnich pomysłów na spędzenie czasu na mieście(kolejne już w styczniu). Sobotni mroźny poranek i spotkanie z Profesorem Jarosławem Dumanowskim – historykiem,wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie ,autorem 12 książek ważnych dla polskiej gastronomii,którego mogłabym słuchać godzinami .I tak przy śniadanku od WUWU popijając ciepłe kakao(serwowane do chałki) dałam się ponieść opowieściom profesora o jego najnowszej książce, wspomnieniach z dzieciństwa i ulubionych potrawach.

Chałka z wędzoną śmietaną,owocami oraz pysznym dżemem.W zestawie z kakao 😉

Zaintrygowana i zadowolona ze spotkania postanowiłam podzielić się z Wami opinią o WUWU. To miejsce ma coś w sobie co przyciąga, nie jest to tylko nieskazitelna kuchnia Adriany Marczewskiej ,ale i atmosfera, pomysł i zadowolenie po każdej wizycie.

Polecam

Głodna Dorota

WUWU

Plac Konesera 1
03-736 Warszawa

Facebook restauracji

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post

Następny post

Close